ZAANGAŻOWANI CZY NIEOBECNI ?

Może Ci się również spodoba

  • gnida dworska

    Na pewno im w tym nie pomoże jeden partyjny pan ze wszystkich słupów w centrum wsi.Już jesień,a tu:
    „Chrząszcz brzmi w gminie”.Pomylił, zapewne Kozy ze Szczebrzeszynem ?

  • Ja

    Ich marzeniem będzie wyjazd z tego dzikiego kraju ,to nie jest kraj dla młodych bez koneksji, nawet gdy są wykształceni i zdolni.W Kozach tak jak 100 lat temu tak i teraz dzieli się mieszkańców na swoich i obcych.Braknie i 100 lat by „nowi” zintegrowali się z lokalną społecznością i to nie ze swojej winy.

    • powsinoga

      Nie piętnujemy nowych /po naszemu najduchów/, którzy zamieszkali w naszej wsi, którym zależy na integracji z lokalną społecznością, którzy szanują specyfikę mieszkania na wsi, charakterystyczne ‚dziedzictwo’ wynikające z podstawowych norm zachowania, którzy nie postrzegają nas jako ‘wiejskich tubylców’ i doceniają zwykłą sąsiedzką życzliwość /tak ważną, szczególnie w dzisiejszych czasach/ nie traktując jej jako wścibstwa.
      W naszej koziańskiej historii wiele jest przykładów ,najduchów’, którym nasza wiejska społeczność zaufała i którzy do tej pory reprezentują Kozian i to nie tylko w przestrzeni lokalnej. Pewna doza nieufności, dystans do nowoprzybyłych jest zasadny i zrozumiały, ale jak wszędzie obowiązuje prosta zasada wzajemnej wyrozumiałości.
      Rozróżnijmy nowy od obcy, czyli nie mieszkający w Kozach. Przeszkadza nam zatrudnianie ‘obcych’ w urzędzie i jednostkach podległych na stanowiskach kierowniczych, strategicznych w sytuacji gdy na naszym lokalnym rynku są osoby posiadające odpowiednie, często lepsze kwalifikacje.

    • gnida dworska

      „Takie będą Rzeczpospolite jak ich młodzieży chowanie”. Do dziś toczą się dyskusje ,kto to powiedział. Najprawdopodobniej A. Frycz Modrzewski, powtórzył ten cytat hetman wielki koronny Jan Zamoyski ,a Stanisław Staszic twórczo go rozwinął.
      Powiedział; że Polacy jeżeli siebie sami będą cenić w domu, to również za granicą docenią Polaków.
      @Ja, ma rację. Widać to na naszym podwórku, co innego młodzieży wkłada się do głów na lekcjach historii, a później stykają się z szarą rzeczywistością. Wielki znawca historii umościwszy się na gminnym stolcu, aby się nie przewrócić woli zatrudniać nie koziańskich młodych, zdolnych i wykształconych, a spółdzielnię geriatryczną z Kęt z rzekomym doświadczeniem. Za to ich doświadczenie już im wyborcy kęccy podziękowali. Dlatego już wiem na kogo mam głosować.

  • MISIA, KRZYSIU , TYGRYSEK

    Autorzy artykułu. Jesteśmy młodymi ludźmi, uczniami L.O.im. K.K.Baczyńskiego w Kozach. Artykuł ten napisaliśmy wspólnie z naszym kolegą, niedawnym absolwentem naszej szkoły. Zostaliśmy o to poproszeni przez ludzi z Komitetu Wyborczego Pana Edwarda Kućki, poproszeni o opisanie rzeczywistości widzianej naszymi oczami, naszych marzeń i oczekiwań. No cóż, może nie wyszedł nam z tego manifest młodych ludzi, ale niech to nasze pisanie będzie naszym głosem w toczącej się dyskusji o Kozach.

    • BALBINA

      Brawo, ręce same składają się do oklasków, brawo za samodzielne myślenie i rozsądny ogląd rzeczywistości. Problemy młodych ludzi powinny obchodzić całą naszą społeczność, przecież to nasza przyszłość. Od tego jakie warunki zostaną stworzone do tego aby dobrze żyło się w Kozach, czystości w gminie , możliwości znalezienia dobrej pracy, aktywnego wypoczynku, atmosfery miedzy ludźmi zależeć będzie czy młodzi ludzie zechcą tu zostać, pracować i płacić podatki. Jeszcze raz brawo za chęć uczestniczenia w tworzeniu nowej lepszej rzeczywistości.

  • Panicz

    Ktoś nie umie liczyć. 1995 rok urodzenia daje 19 lat, czyli w przypadku uczęszczania do LO jest już się rok po jego ukończeniu.

    • gnida dworska

      Po remoncie pałacu to w Kozach tylu się tych błękitnokrwijców namnożyło.Jak nie panicz na tym forum ,to inny szlachcic .Dobrze ,że chociaż do 20 umieją zliczyć.To co prawda nienachalne wykształcenie,ale zawsze.Dobrze ,że im maturę z matematyki wprowadzili,bo by nadal liczyli z taką swadą jak nasz gminny kasjer.Milion w te ,czy we wte to żaden problem.Do dwudziestu tylko umieją liczyć to się nie połapią o co biega z tymi gminnymi finansami.Wielkie szczęście ,że panicz umie liczyć,ale z drugiej strony to nie za wielkie to szczęście,bo nie umie pisać.Dobrze,że ” przyjaciele” zabrali chociaż głos,bo reszta młodzieży coś niepiśmienna.Ja,jako to zwierzę pasożytnicze mam tutaj za młodzież robić,obok tego niepiśmiennego panicza ?. Niedoczekanie wasze !.

  • Arek

    Znalazł się w Kozach panicz ” Malfoy ”

    • Panicz

      Arek Ogarek. Nie piszesz na temat. Dziękuje zatem za przyznanie mi racji.

  • Kandyd-volterowski prostaczek

    W tym tekście zainteresował mnie akapit „Być eko”. Wdzięczny jestem młodzieży za podkreślenie tego ,może z jednego najważniejszych obecnie tematów. Uważam,że wprowadzenie sposobu odbiory śmieci za bardzo nieracjonalne.Bodaj 30,40% gospodarstw w gminie prowadzi segregację śmieci .Segregacja powinna być stuprocentowa.Chodzi przecież w niej o to ,aby jak najwięcej odpadów podlegało powtórnemu recyklingowi.Od tego nie uciekniemy.Jak najszybciej musimy to propagować i wprowadzać.Muszą powstawać na naszym podwórku firmy,które na odpadach potrafią zarobić .Powstała już pierwsza jaskółka,firma która rozesłała ulotki o skupie surowców wtórnych.Musimy o to sami zadbać ,aby jak najwięcej śmieci trafiło do powtórnego przerobu.Biznesem jest to w krajach skandynawskich i europejskich wysoko rozwiniętych .Dlaczego tak ma nie być u nas.Mamy być nadal postrzegani jako kraj brudasów zaśmiecających wszystko dookoła.Szybko musimy nadrobić lata zaniedbań.W centrum Wiednia jest spalarnia i fabryka przerobu śmieci.Pokazywana jest turystom z okien autokaru.Wygląda jak pałac science fiction,tak jest kolorowa,zaś my o takim zakładzie u nas zapachowo informujemy wszystkich w promieniu 15 km.To się musi zmienić , musimy więcej odzyskiwać surowców wtórnych i musimy chcieć to robić.Teraz dwa przykłady :

    – w Paryżu w ankiecie o budżecie partycypacyjnym młodzież wskazała,żeby w parkach paryskich powstały kompostowniki na trawę i liści,żeby wszystko odbywało się zgodnie z naturą/niezły pomysł na zastosowanie w naszym parku/.
    -mistrzem ekologicznym w pewnym kantonie szwajcarskim został obywatel,który do punktu recyklingu przywiózł samochód urzędniczej makulatury i worek zszywek,który z tych papierów pousuwał.Mówi nam to coś? Dążmy do takich zachowań.