WIOSENNA ŁĄKA.

Może Ci się również spodoba

  • gnida dworska

    Popatrz,popatrz redaktorze jak ten czas leci.Jeszcze się człowiek nie oglądnął, a tu cztery lata zleciały jak z bicza trzasnął. Znów przyszło nam zabierać się za przedwyborczą orkę na tym koziańskim ugorze,który to jak trzeba trafu nadal jest ugorem,tyle że coraz bardziej wyjałowionym.A… zdawałoby się ,że dobrze był nawożony tym gminnym obornikiem,którego przez te cztery lata w gminie na tony wyprodukowano. No,ale kiedy siewca nieudolny to i obornik,choćby i prima sort był nie poradzi,żeby na tym ugorze coś wyrosło.Rosną ci jeno chwasty odzwierciedlające stan gminnego włodarstwa, a to stulicha psia,a to rdest szczawiolistny,a to blekot pospolity poprzetykany gdzieniegdzie lulkiem czarnym pospołu z pokrzywą żegawką.Te cztery lata to marność nad marnościami,ale czego się można było spodziewać po tym gminnym ansamblu wspieranym przez nie mniej wybitnych rajców gminnych spod znaku „czasu pozytywnych zmian”. Widać tylko na razie jedno,co jest pewnikiem : czas minął, tyle,że pozytywnych zmian ani słychu,ani widu.Znów przyjdzie się nam tytłać w tym błocie przedwyborczym jak nie przymierzając w błocie ściekającym na chodnik ulicy Kościelnej.