Gminne Jajeczko :) Napisali o Kozach (RMFM)

Może Ci się również spodoba

  • Stachu

    Jedno wiem, że wybudowanie ronda spełniło swój cel w dwóch aspektach: – po pierwsze, umożliwiło zmotoryzowanym mieszkańcom Kóz swobodne włączenie się do ruchu z ul. Beskidzkiej oraz z ul. Kościelnej rozwiązany został uciążliwy wieloletni problem Kozian, – po drugie, od czasu powstania ronda nie odnotowano wypadku drogowego, natomiast kolizje drogowe się zdarzają się wszędzie, Powodowane one są przede wszystkim przez szaleńców nie uznających ograniczenia prędkości – mało kto zdaje sobie sprawę z faktu że, na całej długości ul. Krakowskiej oraz ul. Bielskiej obowiązuje prędkość 50-ciu km/godz., nie jest w ogóle respektowana przez kierowców. Natomiast to, że się niektórzy śmieją z kształtu, to niech się śmieją, ostatnimi czasy moda jest na to, ażeby wszystko i wszystkich wyśmiewać – Kozianie też to świetnie umieją. Jak się okazało innego kształtu nie można było wmontować w takie ukształtowanie terenu w tym miejscu – bardzo dokładnie przedstawiła ta sytuację zastępczyni Wójta w Kozach. Myślę, że lepiej, ażeby ktoś się wyśmiewał z „naszego ronda”, niż miałby ze smutkiem odprowadzać na ul. Cmentarną najbliższą osobę z powodu zdarzenia drogowego zaistniałego na tym skrzyżowaniu – jak to dawniej bywało.

    • Kandyd-volterowski prostaczek

      Budowa rond ma tym celom służyć ,które wymieniłeś.Rondo,jak każda budowla infrastruktury drogowej jest sztuką myśli inżynierskiej i budowlanej.Jest to kwestia przede wszystkim pieniędzy przeznaczonych na daną inwestycję.Można zawsze coś zaprojektować lepiej i lepiej wykonać,zatrudniając odpowiednie firmy.Tym lepsze jeżeli na ten cel znajdują się lepsze pieniądze.Za małe pieniądze otrzymujemy minimum tego czego oczekujemy.Chyba jest tak w tym przypadku.To nie była inwestycja gminna tylko GDDKiA.To nie jest ewenement ,jeżeli chodzi o ronda.Podobne spotyka się w kraju.Są ronda tak małe,że nie buduje się w środku okrągłych wzniesień,tylko się je asfaltuje,aby długie ciężarowe samochody mogły przejeżdżać na wprost,bo nie wpisałyby się w rondo,zwłaszcza na drogach o małym ruchu.
      Słusznie zauważyłeś,że wszystko zależy od kultury jazdy kierowców,zwłaszcza ,że przy rondach o szczególnej budowie znajdują się znaki drogowe pokazujące jak należy ograniczyć prędkość dla bezpiecznego przejechania przez rondo.Niestety tej kultury nam brakuje i nie tylko takiej.

  • BALBINA

    Nie zaprzeczycie jednak ” Obaj Panowie ” że jak zwykle przy tego rodzaju historiach wpadliśmy z deszczu pod rynnę. W porannych i popołudniowych szczytach korki zaczynają się gdzieś od
    kopca lipnickiego jadąc od Bielska a kończą w Bujakowie. Samochody stoją , toczą się wolno
    wydzielając spaliny którymi oddychają całe Kozy, nie wspomnieć by już o hałasie który przekracza wszystkie normy. Dla Kozian najlepszym rozwiązaniem byłoby, w czynie społecznym
    rozebranie mostu na rzece Sole w Kobiernicach. Zablokowałoby to świeży dopływ kadr do naszego urzędu, a z Kóz zrobiło senną miejscowość, przestaliby też martwić się rodzice czy aby
    ich dzieci wrócą ze szkoły. Po co martwić mamy się my niech martwi się GDDKiA.

    • Kandyd-volterowski prostaczek

      Pani Balbino!.
      Rozebranie mostu w Kobiernicach może spowodowałoby mniejszy ruch na „cesarce”,ale nie „zablokowałoby dopływu świeżej krwi do naszego urzędu”.
      On odbywałby się tzw.”starą drogą”,która jest kawałkami pilnie remontowana jako droga powiatowa,ku wielkiemu zadowoleniu importowanych urzędników z kęckiego bruku.
      Pod rynnę to wpadliśmy z powodu olania całkowicie przez naszą władzę /od dołu do góry/ dbania o transport zbiorowy,który to transport praktycznie jest w zaniku.Państwo przejęło manierę od znanego pana i w zakresie organizacji transportu zbiorowego przyjęło zasadę „róbta co chceta”.Szkoda,że tak zapatrzone w zachód nie widzi zachodniego transportu zbiorowego i jego sprawnego zorganizowania.Niestety, u nas trzeba wszystko zniszczyć,aby później udać się „po rozum do głowy”.

      • Stachu

        Oj Balbino, czy Ty zawsze musisz przesadzać z tymi długościami, jak tym razem z długością tych kolejek do ronda w Kozach. Oj, Wy kobiety, jesteście mówiąc wprost „niemożliwe vel wspaniałe”.

        • BALBINA

          Oj Stachu Stachu !!!
          Żarcik przeczytałam, szczerze się uśmiałam, żartem też odpowiem.
          Oj Stachu Stachu !!!
          Kury na dachu.
          Łopata w sieni.
          Czy Stachu nie wie że z krótkim się nie ożeni.