Kozianie wyrzucili z fotela w piękną i ciepła niedzielę Wójta Fijałkowskiego, tak jak on kiedyś wywiózł w ciemną noc osławiony drogowskaz z centrum Kóz. Wyniki II tury wyborów na Wójta Gminy Kozy.

Może Ci się również spodoba

  • PRACOWNIA CKO KOZIANSKA

    ”Kozianie wywieźli w piękna i ciepła niedzielę”….
    Wszystko fajnie, ale dlaczego
    redaktor porównał KOZIAN do REYMONTOWSKICH CHŁOPÓW ??
    A może tu teraz Reymontowskie Lipce ??

    • gnida dworska

      Redaktor napisał zdanie komunikacyjne.Napisał,że kozianie wójta wywieźli.Nie napisał na czym,jakiego pojazdu komunikacyjnego użyto.Myślę ,że sam nie wie,bo przecież jest za młody aby wiedzieć o tym,że kozianie już kiedyś swojego plebana na taczce wywieźli. Nawet na myśl mu to nie przyszło,bo przecież to jest tak prymitywny środek transportu,że nijak nie przystaje do początku XXI wieku.Zapewne miał na uwadze kartę wyborczą,która w demokracji jest najlepszym środkiem transportu dla osób sprawujących funkcje z wyboru.Nieuprawnionym wydaje mi się porównywanie do Lipiec Reymontowskich,o czym już pisze na Forum dziad proszalny.
      Wprzódy chciałbym się dowiedzieć od Redaktora więcej,ale On jak zwykle skąpi wiedzy,rzucając myśl,a my nieboraki mamy ją chwytać w locie.Zatem chwytajmy i dzielmy ją na czworo jak nasze dziady zapałki ze szwedzkiego importu.
      Najbardziej śmieszyła mnie ta kampania panującego na kilka dni przed ostatnim wyrokiem suwerena.Już było pozamiatane,bo kto chociaż mający mililitr oleju w głowie będzie zdzierał zelówki aby udać się do urny wyborczej i zagłosować na zgraną kartę.Delikwent leży na plecach i rusza odnóżami niczym żuk czarny, a tu umyślni roznoszą w białych kopertach na kredowym papierze odezwy i podziękowania. Nawiasem mówiąc ,przypomniało mi się jak cztery lata temu podobni umyślni roznosili podobne koperty z tym,że zaopatrzone w gustowne pieczątki : „wyrok sądu „. Gość nie ma zaplecza w postaci rezerwy głosów,bo trzeci kandydat prosi o przekazanie głosów na konkurenta,a tu wszystko plakatuje się zgraną buźką.
      Mając takie poczucie realizmu nie dziwię się wcale,że te rządy wyglądały tak jak wyglądały.Stara psychologiczna zasada głosi,że przegrywający traci,jeszcze tych ,którzy dotychczas go popierali.

      To dokładnie się potwierdziło,dostał circa about 500 głosów mniej niż w I turze.
      Fiałkowszczyzna skończona,a o niej kilka słów zostawiam sobie na później.